Warunki poprzednie dla „rewolucji” były klasyczne – niżsi nie chciały, a wierzchni nie mogli: dwu dwudziestoczteroletnim chłopcom z Aberdeenu, Jamesowi Wattowi i Martinowi Dickiemu, obrzydli przemysłowe lagery i stouty, które sprzedawały się na rynku Wielkiej Brytanii, a zmian w lepszą stronę, ich zdaniem, nie warto było czekać. Dlatego oni zdecydowali zmienić sytuację sami: wzięli kredyt w banku, wynajęli budowlę przemysłową, kupili pojemniki stalowe i w kwietniu 2007 roku zaczęli warzyć piwo. Rozlewali go do butelek ręcnie – oprócz nich pracownikiem browaru mógłby uważać się chyba że ich pies. Najpierw James i Martin sprzedawali piwo na jarmarkach ulicznych lub z karoserii starego vana. Za rok młodzi piwowarzy przekonali bank dać im jeszcze jeden kredyt, na te pieniądze kupili dodatkowe pojemniki i linię dla rozlewu piwa w butelki. Tak zostało zwarzone najmocniejsze w Wielkiej Brytanii piwo – „imperial stout” Tokyo (18,2%), które wyzwało chwilę zainteresowania do BrewDog przez mediów. W ten sam czas orgnizacja Portman Group, będąca strażnikiem porządku, socjalnej odpowiadalności i etyki w Brytańskiej industrii alkoholowej, została oburzona sprzedażą takiego mocnego napoju alkoholowego w butelkach 0,33 litra, zatkanych tradycyjnymi kapslami.  Odtąd Portman Group niejednorazowo próbowali zakazać produkcję BrewDog: pretensje były do reklamy, sprzedaży, etykiet, opakowania. Chociaż nie jest to dziwnym: leksyka i obrazy, wykorzystane przez BrewDog, podobne zapożyczone u punków. „Pij szybko, żyj szybko, idź spać późno, drzyj na kawałki puste ulicy” – to o piwie Dead Pony Club, „Nie przejmuj się głupotami” (tak nazywał się album punk-zespołu Sex Pistols) – to o piwie Punk IPA. Takie podejście przynosiło swoje owoce, to znaczy zwolenników nie tylko w Brytanii, ale i zagranicą. Za dwa lata Brew Dog stał się największym niezależnym browarem, a Punk IPA poszerzał się w Brytanii jako brand piwa alternatywnego.  W tym że roku BrewDog zapoczątkował program crowd funding (narodwe finansowanie) – Equity for Punks: zaproponowała wszystkim chętnym (nazywając ich punkami) kupić online cząstkę w firmie. To przyniesło inwestycje od 1329 ludzi. Później był  Equity for Punks II, który przyniósł jeszcze około 5000 akcjonerów i 2.2 mln funtów, a teraz pracuje Equity for Punks III.

W 2009 roku zostało zwarzone najmocniejsze na ten moment piwo w świecie – Tactical Nuclear Pinguin (32%). Potem zaczął się wyścig – kto kogo: Scorschbrau produkuje 40% wersję Schorschbock; BrewDog – piwo chłodnej destylacji  The End of History (55%),które stało się nie tylko najmocniejszym piwem na świecie,  ale i najdroższym: od 500 do 700 funtów sterlingów. Taka cena uwarunkowywała się połączeniem mistrzostwa piwowarskiego i sztuki – butelki zostały umieszczone w małe zwierzęta wypchane, na przykład wiewiórki. Razem zostało wyprodukowano 12 takich „dzieł sztuki”, które organizacja z Edynburga „Adwokaci zwierząt” nazwała dewiacją. Tytuł najmocniejszego piwa potem znowu przeszedł do Schorschbock (57.5%), i w końcu do Brewmeister Snake Venom (67.5%). Poprzez to BrewDog i bez tego tytułu ma czym nas dziwić: warzenie piwa na dznie oceanu, otwarcie firmowych pubów w Szkocji i Londynie, częstowali gości w barze w Edinburgu piwem Ghost Deer, nalewając go z głowy wypchanego jelenia… Prowokacyjny marketing w połączeniu z jakością i oryginalnością piwa usilnie porusza firmę do przodu. BrewDog – najszybciej rozwijająca sięfirma w Szkocji. Stara budowla browaru dawno stała się ciasną i przekwalifikawała się do cechu eksperymentalnego, a główna warzelnia w 2012 roku przeniosła się do nowej budowli, wyposażonej współczesnym sprzętem.

Zacznij swój biznes piwowarski już dzisiaj!

 

  1. 5
  2. 4
  3. 3
  4. 2
  5. 1
(0 Oddano głosów,: 0 / 5)